Nie lubię pijanych osób.
No dobra.
Może nie tak ze ich nie lubię, nienawidzę, i gdy widzę pijaną osobę to nie chce jej znać.
Po prostu ludzie upijają się w różne sposoby, wg mnie.
Jedni w pozytywny, nie zagrażający nikomu i niczemu sposób.
A drudzy w zupełnie odwrotny.
I tych drugich nie lubię.
Może to dlatego że sama pić, nie piję.
Rzadko.
Okazyjnie.
Albo jak mnie ktoś zmusi.
Ale nigdy się nie upiłam.
Nigdy.
Chociaż w takim razie pogląd na pijanych zależy pewnie od punktu widzenia.
Gdybym była przy tych wszystkich ludziach z grupy drugiej, również pijana, sądziłabym, ze przynależą jednak do tych nieszkodliwych.
Ale nienawidzę rozmawiać z pijanymi ludźmi, gdy jestem trzeźwa.
A ZAWSZE jestem.
Szczególnie z ojcem, któremu po prostu odwala po paru kieliszkach.
Uważa się wtedy za pana świata, albo i jeszcze więcej.
Za kogoś, kto może mną rządzić i pomiatać.
Mało to razy, uderzył mnie gdy mu wtedy odpysknęłam?
A jak można być spokojnym gdy ktoś obraża Twoich znajomych?
Pytam się jak, bo nie wiem.
Tego nie lubię w alkoholu.
Daje człowiekowi, poczucie bezkarności.
Nawet nie wiem jak to działa do końca.
Rozluźnia język?
Czy normalny człowiek może mówić takie rzeczy o kimś kogo nie zna?
Czy on w ogóle może tak MYŚLEĆ!?
No ja Cię kręcę.
Wzrasta wtedy chęć popisania się.
Bynajmniej u mojego ojca.
Czy na prawdę musi pytać się przy całej rodzinie, kim była ta i ta osoba?
Posądzać ludzi których nie zna o homoseksualizm?
A nawet gdyby byli homo.
To co go to obchodzi?
A tym bardziej całą rodzinę?
Nie lubię ludzi po alkoholu, gdy tak się zachowują.
Wychodzę wtedy z domu bądź miejsca w którym jestem.
I idę.
W las.
W miasto.
Gdziekolwiek.
A i tak nie mogę zapanować nad nerwami wtedy.
Nie lubię takich ludzi.
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
niedziela, 14 sierpnia 2011
Przelotna Myśl Numer 1 - Ktoś do kochania
Tak.
Wierzę w prawdziwą miłość.
Wierzę, ze gdzieś na tym pieprzonym świecie jest TY uczyni mnie cholernie szczęśliwą.
I nie wiem czy już Cię znam, czy jeszcze nie.
Chce Cie spotkać.
Myślę ze to się dla mnie najbardziej liczy.
Znaleźć Cie, spotkać się z Tobą, zakochać się w Tobie i spędzić z Tobą resztę życia.
Leżeć w twoich ramionach, płakać gdy będę bać się burzy, irytować Cię moją głupią upartością.
Chce byś był dla mnie czasami wredny, ale zawsze tylko po to by zobaczyć jak się wkurzam, bo uznasz ze to słodkie.
Czy coś.
Chce Ciebie.
Zawsze i Wszędzie.
Tylko dla mnie.
Chce mówić Ci że Cie kocham nie bojąc się, że za którymś razem to Ci się znudzi.
Chce tej porąbanej, chorej, bezczelnej, i niesamowicie szczęśliwej osoby.
Gdybym wierzyła w Boga, modliłabym się do niego o Ciebie.
Na razie tylko za każdym razem proszę gwiazdę by mi Ciebie zesłała.
I wierzę.
A raczej chce wierzyć.
Że tam jesteś.
I czekasz na mnie.
i błagam Cię z całego serca.
Poczekaj aż się znajdziemy.
Dorota Osińska – Ktoś do Kochania.
Właśnie tego chce.
Tego kogoś.
Ciebie.
Wierzę w prawdziwą miłość.
Wierzę, ze gdzieś na tym pieprzonym świecie jest TY uczyni mnie cholernie szczęśliwą.
I nie wiem czy już Cię znam, czy jeszcze nie.
Chce Cie spotkać.
Myślę ze to się dla mnie najbardziej liczy.
Znaleźć Cie, spotkać się z Tobą, zakochać się w Tobie i spędzić z Tobą resztę życia.
Leżeć w twoich ramionach, płakać gdy będę bać się burzy, irytować Cię moją głupią upartością.
Chce byś był dla mnie czasami wredny, ale zawsze tylko po to by zobaczyć jak się wkurzam, bo uznasz ze to słodkie.
Czy coś.
Chce Ciebie.
Zawsze i Wszędzie.
Tylko dla mnie.
Chce mówić Ci że Cie kocham nie bojąc się, że za którymś razem to Ci się znudzi.
Chce tej porąbanej, chorej, bezczelnej, i niesamowicie szczęśliwej osoby.
Gdybym wierzyła w Boga, modliłabym się do niego o Ciebie.
Na razie tylko za każdym razem proszę gwiazdę by mi Ciebie zesłała.
I wierzę.
A raczej chce wierzyć.
Że tam jesteś.
I czekasz na mnie.
i błagam Cię z całego serca.
Poczekaj aż się znajdziemy.
Dorota Osińska – Ktoś do Kochania.
Właśnie tego chce.
Tego kogoś.
Ciebie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)